poniedziałek, 27 lipca 2015

Błękitne migdałki

Cześć,
Pokazywałam Wam już moje paznokcie, ale były one w standardowym kształcie. Dzisiaj chciałam pokazać Wam paznokcie w kształcie migdałków z małym diamencikiem na środkowym palcu ;)


Tak się one prezentują:


Niebieski lakier: RIMMEL 60 seconds Nr 853 Pillow Talk
Biały lakier: GOLDEN ROSE Rich Color Nr 76



Podoba się Wam taki kształt ?

poniedziałek, 20 lipca 2015

Mydło Sadza Soap

Cześć,
Jakiś czas temu napisałam do firmy Sadza Soap i dostałam od Nich do testów mydełko glicerynowe z węglem aktywnym.



Mydło jak możecie zobaczyć na zdjęciu jest w kształcie bryłki węgla.



Od producenta:

Sadza Soap to czarne mydło glicerynowe z węglem aktywnym. Niezwykłe, bo w kształcie bryły węgla, oryginalnie wydobytej 320 metrów pod ziemią w zabrzańskiej kopalni. To produkt silnie inspirowany Śląskiem – regionem, gdzie węgiel zawsze był największym bogactwem, a górnicza tradycja szanowana jest do dziś.
Sadza Soap to kolejny zaskakujący projekt Mamami Studio.
- To połączenie sprzeczności: brud, który myje – opowiada projektantka, Marta Frank.
Sadza Soap stanowi fantastyczny pomysł na prezent, może być świetną pamiątką ze Śląska, ale jest także doskonałym kosmetykiem. Dzięki unikalnym właściwościom węgla aktywnego i gliceryny, mydło działa antybakteryjne, detoksykująco; rozjaśnia i nawilża skórę, łagodząc podrażnienia. Jest całkowicie naturalne i nadaje się dla każdej, nawet najbardziej wrażliwej cery. To produkt dla każdego.

Bo SADZA ODMŁADZA!

Cechy produktu:
  • waga 130 g
  • dizajnerskie i ekologiczne opakowanie PET z dużym okienkiem eksponującym produkt
  • teksty w 3 językach: po polsku, po śląsku i po angielsku.

Czarne mydło w kształcie bryły węgla

Sadza Soap to nie tylko ozdoba łazienki, świetnie wyglądający gadżet i doskonały upominek, ale przede wszystkim prawdziwe mydło (produkt jest testowany dermatologicznie i uzyskał pozytywny wynik specjalistycznych badań przeprowadzonych przez Centrum Kosmetyków dr Piotr Koziej).
Mydło Sadza Soap w kąpieli daje delikatną szarą pianę, a zawarte w nim drobiny węgla sprawiają, że ma działanie peelingujące.
Sadza Soap ma subtelny naturalny mydlany zapach, nie zawiera żadnych dodatkowych substancji aromatycznych, przez co jest przyjazne dla delikatnej skóry dzieci i alergików.
Składniki wykorzystywane do produkcji mydła są w 100% pochodzenia roślinnego.

Skład: Aqua, Glycerin, Sodium Stearate, Propylene Glycol, Sorbitol, Sodium Laurate, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Stearic Acid, Lauric Acid, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate, CI 77266



Moja opinia:

Mydełko idealnie mieści się w dłoni i delikatnie się pieni. Jest bezzapachowe i nie barwi wody. Dobrze myje, dając uczucie czystości. 
W składzie niestety znajdziemy SLS i SLES, ale na szczęście nie są one na początku składu. Działania peelingującego niestety nie zauważyłam.
Mydło jest w 100 % wegańskie.






Mydełko jest dostępne online TU za 25 zł.

A czy Wy znacie to mydełko?

wtorek, 14 lipca 2015

Pędzle HAKURO

Cześć, 
Już od dawna chciałam kupić zestaw jakichś dobrych pędzli i w końcu zdecydowałam się na komplet 5 pędzli Hakuro
Pędzle zamówiłam w internetowej drogerii Cocolita na promocji za 84,92 zł. Ich normalna cena to 99,90 zł, także myślę, że warto skorzystać z okazji i kupić je taniej.  





Każdy pędzel był zapakowany osobno, a dwa z nich włosie zabezpieczone miały osłonką. Wszystkie razem przewiązane były wstążeczką.





ZESTAW ZAWIERA:

1. Pędzel do podkładu H50S, jest to mniejsza wersja pędzla H50.
Szczerze mówiąc myślałam, że będzie on trochę większy, ale wydaje mi się że idealnie sprawdzi się w trudno dostępnych miejscach tj. skrzydełka nosa.

2. Pędzel do konturowania H13, nadaje się zarówno do różu, bronzera jak i rozświetlacza. 
Wcześniej do konturowania używałam dużego, zwykłego pędzla, dlatego też nie byłam w stanie dobrze nałożyć bronzera i tak naprawdę bardzo rzadko go używałam. Mam nadzieję, że teraz to się zmieni i bronzer będzie mi towarzyszył w codziennym makijażu.

3. Pędzel do rozcierania "blendowania" cieni H77
Jest to pędzel, którego brak odczuwałam najbardziej. Wcześniej do rozcierania cieni używałam kuleczkowego pędzelka z AnnCo, którego włosie jest twarde i zbite. Niestety nie byłam zadowolona z efektów, jakie dawał ten pędzelek. Już nie mogę się doczekać testowania H77.

4. Pędzelek do nakładania cieni H79.
Pędzelek jest bardzo delikatny i ma kształt języczkowy. Myślę, ze idealnie sprawdzi się do rozświetlania wewnętrznego kącika.

5. Skośny pędzelek do brwi i eyelinera H85.
Pędzelek jest cieniutki, dlatego też według mnie najlepiej sprawdzi się on do robienia kreski, natomiast jeżeli chodzi o brwi to na pewno mój stary pędzelek jeszcze trochę mi posłuży.

A co Wy sądzicie o pędzlach firmy Hakuro?

piątek, 10 lipca 2015

Olejowanie twarzy metodą OCM

Od jakiegoś czasu olejuję twarz za pomocą metody OCM, czyli Oil Cleansing Method. Jest to naturalny sposób oczyszczania twarzy, dzięki, któremu możemy zmyć makijaż.


Źródło: www.naturalneoczyszczanie.pl


Olejowanie twarzy daje nam:
- oczyszczenie skóry z nadprodukcji sebum
- regeneracje
- nawilżenie
- poprawienie się stanu skóry

JAKICH OLEJÓW UŻYĆ ? :

Do metody OCM używamy oleju bazowego i oleju rycynowego.

Oleje bazowe:

olej lniany, oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, olej z pestek winogron, olej jojoba, olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy i inne

W zależności od rodzaju skóry:

Skóra trądzikowa: olej z krokosza barwerskiego, odrobina oleju z drzewa herbacianego, olej tamanu.

Skóra normalna: awokado, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek granatu.

Skóra sucha i dojrzała: olej migdałowy, olej arganowy, olej różany, olej z kiełków pszenicy, olej z pestek winogron, olej z ogórecznika, olej z awokado.

Skóra naczynkowa: olej z orzechów laskowych, olej z kocanki.


Olejowanie twarzy jest odpowiednie dla każdego rodzaju skóry, oczywiście w odpowiednich proporcjach:

Skóra sucha: 10 % oleju rycynowego + 90 % oleju bazowego
Skóra normalna: 20 % oleju rycynowego + 80 % oleju bazowego
Skóra tłusta: 30 % oleju rycynowego + 70 % oleju bazowego


SPOSÓB STOSOWANIA:


  • Oleje mieszamy, rozgrzewamy w dłoniach i nakładamy na nieoczyszczoną twarz.


  • Skórę delikatnie masujemy, na początek krótko, aby sprawdzić jak będzie się zachowywać, ponieważ skóra może nie polubić się z masażem.

Możemy wykonać również taki masaż azjatycki:




  • Następnie rozgrzewamy twarz, możemy to zrobić na dwa sposoby:

1. Ściereczkę muślinową lub ściereczkę z mikrofibry zamaczamy w gorącej wodzie i nakładamy na twarz, delikatnie, aby się nie poparzyć.

2. Pochylamy twarz na kilka minut nad naczyniem z gorącą wodą i nakrywamy głowę ręcznikiem robiąc tzw. parówkę.


  • I zmywamy olej delikatnie z twarzy.


  • Cały proces powtarzamy dwa - trzy razy.


  • Na koniec, aby zamknąć pory, nakładając na twarz ściereczkę zmoczoną  w zimnej wodzie.

Skóra będzie nawilżona i nie musimy nakładać już na nią kremu.


Podczas stosowania tej metody, skóra może odpowiedzieć wysypem pryszczy, ale takie objawy są normalne i nie należy się poddawać, ponieważ po pewnym czasie wszystko się unormuje a skóra będzie gładka.


Czy znacie tą metodę?

poniedziałek, 6 lipca 2015

Olej rycynowy

Cześć,
W oleju rycynowym zakochałam się już dawno, był pierwszym, którego używałam do olejowania włosów.



Olej tak naprawdę ma wiele właściwości:

1. Przyspiesza wzrost włosów i pogrubia je.

Można nakładać go na całe włosy (olejowanie), ale również na końcówki


2. Pogrubia brwi i rzęsy.

Olej należy nakładać na brwi i rzęsy za pomocą np. czystej szczoteczki od tuszu do rzęs lub patyczka kosmetycznego. Efekty widoczne już po 2 tygodniowej kuracji, którą można przedłużyć, ale UWAGA! olej może przesuszać skórę brwi, dlatego po 2 tyg. należy zrobić chwilę przerwy.


3. Wzmacnia płytkę paznokcia.

Olejem smarujemy niepomalowaną płytkę paznokcia.


4. Świetnie nadaje się do olejowania twarzy (oczywiście w odpowiednich ilościach).

Dodajemy odpowiedni procent olejku do innego oleju bazowego.


5. Zmniejsza wypadanie włosów.

6. Powoduje pojawienie się baby hair.


Olej ma gęstą konsystencję, dlatego przed aplikacją na włosy najlepiej podgrzać go w kąpieli wodnej.


Olej łatwo dostępny w aptece. Za 30 g płacimy ok. 3 zł.


Jeżeli jeszcze nie znacie tego oleju, to polecam go wypróbować.

sobota, 4 lipca 2015

Tusz Max Factor 2000 Calorie

Cześć,
Tusz MAX FACTOR 2000 Calorie Curved Brush Volume & Curl testuję już od jakiegoś czasu. Kupiłam go na promocji  w Rossmannie. Zakup był spontaniczny, ponieważ szukałam tuszu, który podkręcił by moje długie, ale proste rzęsy. Na początku nie przypadł mi on do gustu, ale z czasem go pokochałam ;)



Od producenta:

2000 Calorie w nowej wersji ze szczoteczką w kształcie łuku, która pozwala lepiej wymodelować rzęsy. 2000 Calorie Curved Brush to tusz intensywnie pogrubiający i zagęszczający rzęsy, a dzięki nowej szczoteczce umożliwia dodatkowo efekt zalotnego podkręcenia.
Polimery zmiękczają, uelastyczniają i modelują rzęsy Naturalne woski wzmacniają i uzupełniają uszkodzoną strukturę rzęs. Ponadto charakteryzują się dużą odpornością na wysokie temperatury i wilgotne powietrze, dzięki czemu makijaż rzęs jest odporny na ścieranie i nie rozmazuje się. Tusz Max Factor jest hipoalergiczny.

 *recenzja pochodzi z wizażu [klik]

Moja opinia:

Moim zdaniem tego tuszu trzeba się nauczyć używać. Moje początki z nim były trudne i gdyby nie to, że nie miałam innego tuszu pod ręką to pewnie poszedł by w odstawkę. Tusz świetnie się aplikuje, ja niestety nie nauczyłam się jeszcze nakładać tuszu bez upaćkania się nim. 
Dzięki podkręconej szczoteczce nie musimy używać już zalotki.



Mnie efekt na rzęsach bardzo się podoba ;)


Tusz kosztuje ok. 34 zł.
Na promocji - 40 % w Rossmannie kupiłam go za ok. 17 zł.

A Wy lubicie ten tusz ?

czwartek, 2 lipca 2015

Ulubieńcy czerwca

Dziś zapraszam Was na ulubieńców czerwca ;)



1. Co jakiś czas kupuję nowy balsam do ust, ostatnio kupiłam z Ziaji ten z serii masło kakaowe o smaku czekoladowym. Na początku smak nie przypadł mi do gustu, kojarzył mi się bardziej z proszkiem do pieczenia niż z czekoladą, ale po jakimś czasie przestał mi przeszkadzać i balsam stał się moim ulubieńcem ;) Za 10 ml w Hebe zapłaciłam ok. 5 zł.








2. Drugim moim ulubieńcem są chusteczki do demakijażu Bebeauty. Kupiłam je niedawno i już zdążyłam je polubić. Są bardzo delikatne, bardzo ładnie pachną, dobrze radzą sobie ze zmyciem makijażu, choć nie wiem jak to jest w przypadku kosmetyków wodoodpornych, a co najważniejsze nie podrażniają moich oczu. Za 25 szt. zapłaciłam ok. 5 zł.






3. Lubię lakiery do paznokci z firmy Wibo bo są tanie i dobre. Ostatnio moje serce podbił czerwony lakier 1 coat manicure, którego krótką recenzję macie TUTAJLakier kosztował ok. 6 zł.






4. Długo szukałam dobrego korektora, który poradził by sobie z zakryciem wszystkich niedoskonałości. Czytając opinie w internecie natknęłam się na korektor CATRICE Camouflage Cream. Postanowiłam kupić go na próbę, ponieważ nie jest drogi. Zakup okazał się strzałem w 10. Korektor świetnie kryje i idealnie stapia się z podkładem. Kupiłam go w Naturze za ok. 13 zł.





5. Maseczki Biovax zakupione w Biedronce od razu poszły do testów. Moje włosy je kochają, są po nich miękkie i delikatne. Są bardzo wydajne - jedno opakowanie wystarcza na kilka użyć. Za 1 szt. zapłaciłam ok. 2 zł.






6. Ostatnim ulubieńcem czerwca są gumki - sprężynki Invisibooble. Dobrze utrzymują włosy, nie ciągnąc i nie wyrywając ich. Odkąd je kupiłam używam ich codziennie. Za 3 szt. w Hebe zapłaciłam ok. 15 zł.

( po codziennym używaniu, oczywiście gumka nadal świetnie utrzymuje włosy )
                                      
I to już wszystko ;)

A co Wam przypadło do gustu w czerwcu?