piątek, 23 czerwca 2017

Jaką rolę pełni tonik w naszej pielęgnacji? | Fitomed, Tonik Nawilżający


Chyba każdy z nas, przynajmniej raz w życiu używał toniku. Czy mieliśmy świadomość, po co tak naprawdę go używamy?

Wiele osób uważa, że tonik jest zbędnym kosmetykiem i nie ma potrzeby używania go w codziennej pielęgnacji. Ale czy na pewno tak jest?

Ja przez długi czas nie używałam toników w swojej pielęgnacji, myśląc, że nie jest on potrzebny mojej skórze.

Ale  oczywiście jest on bardzo ważny.

Co nam daje tonik?
  • Przywraca naturalne pH skóry.
  • Pomoże nam ustabilizować wydzielanie się sebum.
  • Pomoże również oczyścić skórę z tego z czym nie dał sobie rady produkt myjący, a także domknie pory.
  • Pozwoli lepiej przyswoić się kosmetykom, które nakładamy po nim.

Na rynku dostępna jest duża gama tego typu produktów. Warto się nimi zainteresować i dopasować odpowiedni dla naszej skóry.

 Czym kierować się przy wyborze toniku?

Przede wszystkim rodzajem skóry. Jeśli nasza skóra jest tłusta, to warto wybrać tonik, który będzie absorbował sebum. Jeśli natomiast jest sucha, sięgamy po taki, który ją nawilży.
Możemy natknąć się na toniki zawierające alkohol, jednak ja takich nie polecam, ponieważ na początku może nam się wydawać, że zmniejszają one wydzielanie sebum, czy co gorsza lepiej oczyszczają, ale prędzej czy później dorobimy się przesuszenia. Alkohol sprawia, że pozbywamy się naturalnego płaszcza lipidowego, przez co skóra zwiększa jego produkcję i powstaje błędne koło.

Ja najbardziej polecam toniki naturalne. 

Fitomed, Tonik nawilżający, ziołowy, do cery suchej i wrażliwej

Natknęłam się na niego w internecie, szukając czegoś z dobrym składem. Miał dobre opinie, więc od razu po niego pobiegłam.

Opis produktu 

Lukrecja zatrzymuje wodę w tkankach. Dobrze nawilżona tkanka nie traci składników mineralnych, niezbędnych w prawidłowym funkcjonowaniu komórki. Po zastosowaniu toniku skóra twarzy staje się gładka, ujędrniona, nabiera zdrowego połysku.
Składniki bioaktywne: wyciąg ziołowy z lukrecji, prawoślazu, lipy, owsa.

Skład

Aqua, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract (ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej), Althaea Officinalis Root Extract (ekstrakt z korzenia prawoślazu), Tilia Cordata Extract (ekstrakt z lipy drobnolistnej), Avena Sativa (Oatmeal) Extract (ekstrat z owsa zwyczajnego), Glycerin, Panthenol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Urea, Lactic Acid, Parfum, Phenoxyethanol(and)Ethylhexylglycerin

Skład jest prosty i przystępny. Znajdziemy w nim dużo ekstraktów roślinnych, które wyróżniłam na kolorowo. :)

Moja opinia
 
Produkt ma fajny, delikatny zapach. Ma żółty kolor. Zamknięty jest w plastikowej, przeźroczystej butelce. Szata graficzna jest prosta, ale bardzo urzekająca. Jest to tonik ziołowy, jak najbardziej nawilżający. Zauważyłam, że moja skóra nie wydziela aż tak dużej ilości sebum, jak to było kiedyś. Z pewnością powrócę do niego.  
Otrzymujemy 200 ml produktu za trochę ponad 10 zł. Do kupienia w sklepach zielarskich.

Jak najbardziej mogę wam go polecić :)

 Znacie ten produkt?

Obecnie bardzo chciałabym wypróbować hydrolat. Polecacie może jakiś do skóry suchej? 


środa, 14 czerwca 2017

,,Dumna Kobieta - potrzebna od zaraz :)"

Dostałam propozycję od Rabble, na napisanie postu o tym co może sprawić, że pozbędziemy się kompleksów i będziemy bardziej kochać siebie, a także uwierzymy w to, ze jesteśmy piękne, wyjątkowe i cudowne.
Jako, że mój blog jest iście kosmetyczny, a ja tę tematykę uwielbiam, to rady, którymi się z wami podzielę, również będą się na niej opierały.

Oto więc kilka moich rad, na to co pomoże pozbyć się nam naszych kompleksów i sprawi, że nasza pewność siebie wzrośnie:

PIĘKNE WŁOSY
Pisząc to hasło nie mam na myśli pofarbowanych, idealnie upiętych włosów. Każda z nas ma inne włosy i inne wyobrażenie o ich pięknie. Dla jednych idealnie wyglądające włosy to te, które mają naturalny kolor, są proste, bądź pofalowane, dla innych natomiast ważny jest ich blask, długość czy też gładkość.
Ważne jest aby włosy były zadbane i czyste. Często idąc ulicą spotykam dziewczyny, które mają przesuszone, wręcz popalone końcówki od codziennego prostowania, co bardziej przyciąga wzrok, niż to, że są one idealnie proste.
Ja uważam, że każde włosy niezależnie  od tego czy są one proste, kręcone czy też falowane, będą wyglądać źle bez odpowiedniej pielęgnacji. Jeżeli dopasujemy kosmetyki odpowiednio do ich potrzeb, możemy uzyskać naprawdę dobry efekt, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach nie trudno o dobre, tanie kosmetyki. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji możemy zdziałać wiele, co sprawi, że inni będą nam tylko mogli ich pozazdrościć, dzięki czemu zyskamy więcej pewności siebie.
Moje włosy niby są proste, ale też mają swoje "humory":)

MAKIJAŻ
Nie będę pisać, że makijaż sprawi, że będziemy się czuć lepiej, ponieważ są osoby, które za nim nie przepadają. Ja na przykład lubię mieć ładnie podkreślone oczy czy mocne usta, ale na co dzień, rezygnuję z tego, na rzecz delikatnego wytuszowania rzęs i nawilżenia ust balsamem ochronnym.

Jeśli czujemy się lepiej z makijażem,to ważne jest, aby nie przesadzić z kosmetykami kolorowymi.

1. Twarz
Jeśli nasza skóra nie będzie nawilżona, podkład podkreśli nam suche skórki, dlatego należy zadbać w pierwszej kolejności o jej nawilżenie. Niby nic, a w brew pozorom daje nam to naprawdę dużo. Po drugie odpowiedni kolor podkładu. Jeśli użyjemy za ciemnego, czy też zbyt jasnego - nasza twarz będzie odcinać się od szyi, dając  efekt nieumiejętnego posługiwania się tym kosmetykiem. Kolejnym krokiem jest zastanowienie się czy musimy sięgać po ciężki podkład, a nie lepiej byłoby zamienić go na lżejszy krem BB. Fajnie jest też pomyśleć nad tym, czy nie wolałybyśmy mieć na przykład promiennej skóry z naturalnym blaskiem, zamiast kłaść tonę pudru, a co gorsza dokładać go jeszcze w ciągu dnia tworząc efekt ciastka na twarzy. Ja zrezygnowałam jakiś czas temu z codziennego przypudrowywania skóry, choć na początku było mi ciężko przyzwyczaić się do tego, to po pewnym czasie wydzielanie sebum ustabilizowało się i w tej chwili rezygnuję nawet już na co dzień z używania kremu BB.
Stawiam teraz na nawilżanie i oczywiście ochronę przeciwsłoneczną, która jest bardzo ważna.

2. Oczy 
Tutaj również nie musimy mieć idealnego smoky czy też wachlarza sztucznych rzęs. Oczywiście to zależy od naszych preferencji. Dla osób, które mają krótkie, cienkie rzęsy i ich nie lubią, alternatywą mogą być na przykład rzęsy doczepiane, których ja jeszcze nie miałam, ale nie wykluczam, że ich nie wypróbuję. Jeśli nie lubimy malować naszych oczu, to tego nie róbmy na siłę :)

3. Usta
Wiele osób źle się czuje z pomalowanymi na wyraźny kolor ustami. Zamiast tego, wystarczy je nawilżyć, aby były gładkie. Osoby, które lubią używać kolorowych szminek, powinny również mieć na uwadze, to że żaden kolor nie będzie wyglądał dobrze, jeśli usta będą przesuszone, a skórki będą odstawać. Dlatego warto pamiętać również o peelingu i przed makijażem ust zrobić delikatne złuszczanie, na przykład używając cukru i ulubionego balsamu :)

4. Brwi
Ostatnio bardzo modne stało się podkreślanie brwi i wiele dziewczyn robi to poprawnie, ale zdarzają się również takie, które za bardzo je przerysowują. Jeśli nie lubicie ich podkreślać, to po prostu tego nie róbcie, nie jest to obowiązkiem, bowiem lepiej jest mieć brwi naturalne niż wyrysowane jak od linijki :)

ZADBANE PAZNOKCIE
To również nie oznacza, że paznokcie muszą być pomalowane. Osoby, które lubią mieć je kolorowe, a nie mają czasu na to, aby cały czas łatać odpryśnięty lakier, mogą postawić na hybrydy, niestety przy dłuższym stosowaniu niszczą one paznokcie, z czego należy zdawać sobie sprawę :) Natomiast niepomalowana płytka, bądź nałożona na nią odżywka, również wygląda dobrze, kiedy paznokcie są zadbane i  czyste.

WYGODNE UBRANIE
Nie jest to temat kosmetyczny, ale dla mnie bardzo ważny. Istotne jest aby ubierać się w to co lubimy i w czym czujemy się dobrze. Bardziej wyjątkowo poczuć się możemy zakładając na przykład wygodną bieliznę lub ładną sukienkę. Odpowiednia bielizna, nie dość, że nie będzie się odznaczać pod ubraniem, to da nam duży komfort. Ostatnio modnym stało się, kiedy delikatne elementy bielizny wystają spod ubrania. Myślę, że wygląda to całkiem fajnie.
Jeśli nie lubimy nosić eleganckich ubrań i czujemy się w nich źle, to nie powinniśmy takowych zakładać, bo wtedy efekt będzie odwrotny od zamierzonego :)

Jeśli szukacie eleganckiej bielizny, to możecie zajrzeć do sklepu Gatta i dzięki Rabble skorzystać nawet z 70% rabatu.

Jak widzicie każdy może znaleźć coś dla siebie, aby poprawić swoją pewność siebie.
A wy jesteście z siebie dumne? A może macie na to jakieś patenty?

wtorek, 6 czerwca 2017

Wszyscy mają hybrydy, mam i ja ...

Od bardzo długiego czasu marzyłam o własnym zestawie do robienia paznokci hybrydowych. Jakieś dwa miesiące temu zakupiłam w końcu wszystkie niezbędne produkty potrzebne do wykonania tegoż manicure.
Jak nie lubię malować paznokci zwykłym lakierem, tak hybrydę uwielbiam. Mimo tego, iż zestaw użytkuję dopiero od jakichś dwóch miesięcy, na swoich paznokciach miałam już wiele różnych zdobień. Najczęściej nie potrafię wytrzymać dłużej niż tydzień z jednym wzorem, dlatego bardzo często je zmieniam.
Cały czas się uczę, ale muszę przyznać, że z każdym kolejnym razem idzie mi coraz lepiej.
Kolorów mam dopiero kilka, ale myślę, że w przyszłości powiększę tę kolekcję.

Najbardziej przekonuje mnie to, że nie odpryskują tak szybko jak zwykły lakier, no i że nie trzeba czekać, aż paznokcie wyschną, czego nigdy nie lubiłam i w konsekwencji budziłam się rano z wzorkami odbitymi od pościeli.


Kolorki jakie posiadam to:
- Neo Nail - BLUE TIDE
- Neo Nail - PINK PUDDING
- Neo Nail -  PINK PANTHER
- Neo Nail  - NEON CANDY
- Semilac - CREAMY COOKIE


Kilka zdjęć jakie znalazłam, co prawda nie są one najlepszej jakości i nie oddają faktycznego koloru lakierów, ale mniej więcej przedstawiają to co udało mi się stworzyć.

A wy lubicie lakiery hybrydowe?

środa, 10 maja 2017

Tymiankowy żel do twarzy Sylveco

Bardzo lubię kosmetyki Sylveco, szczególnie za ich naturalne składy, ale także za działanie.
Tymiankowy żel zbiera bardzo dobre opinie w internecie. Słyszałam o nim już kilka lat temu, jak firma Sylveco była jeszcze trudno dostępna stacjonarnie. Zdecydowałam się na niego dopiero teraz i jestem bardzo zadowolona.


 OD PRODUCENTA
Głównymi składnikami olejku tymiankowego są tymol i karwakrol. Posiada on bardzo silne właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych (m.in. Staphylococcus aureus i Propioniobacterium acnes, które odpowiadają za rozwój zmian trądzikowych). Łagodzi stany zapalne, działa na skórę oczyszczająco i tonizująco. 
Hypoalergiczny, oczyszczający żel do mycia twarzy z kwasem jabłkowym o aktywnym działaniu wygładzającym i rozjaśniającym. Zawiera bardzo łagodny, ale jednocześnie skuteczny środek myjący, który nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, delikatnie złuszcza martwy naskórek i reguluje procesy odnowy jego komórek. Żel został wzbogacony olejkiem i ekstraktem z tymianku, które posiadają właściwości przeciwzapalne i kojące. Systematyczne stosowanie pozwala zachować gładką, zdrową skórę o równomiernym kolorycie.

MOJA OPINIA
Kosmetyk zamknięty jest w plastikowej buteleczce z pompką, tak jak większość produktów tego typu. Ma on barwę delikatnie żółtą. Na dnie może wytrącać się jeden ze składników, co wygląda trochę jak pleśń, ale bez obaw, nie świadczy to o tym, że żel jest popsuty. Jest to produkt o naturalnym i krótkim składzie.
Żel świetnie myje skórę, choć czasem trzeba użyć go trochę więcej.
Ja bardzo często zmywam nim makijaż, zarówno z twarzy jak i z oczu. Nie zauważyłam absolutnie żadnego podrażnienia, nawet kiedy po nałożeniu otwieram oczy. Świetnie radzi sobie z usunięciem tuszu. Jak dla mnie ten żel jest wyśmienity. Nie używałam równie dobrego żelu za tak małe pieniądze, bo kosztuje niecałe 20 zł. 
Taniej ten produkt możemy znaleźć w aptekach internetowych. 
Od jakiegoś czasu produkty Sylveco dostępne są w Naturze. 

Znacie ten produkt?

piątek, 5 maja 2017

Krem Iwostin Solecrin SPF 50+

Krem ten zamówiłam w aptece internetowej za całkiem niezłą cenę. Zdecydowałam się na niego, ponieważ zawiera filtry mineralne, które tworzą na skórze tak zwaną "tarczę ochronną" uniemożliwiając przenikanie promieni słonecznych, przez co możemy mieć je na skórze dopóki ich nie zetrzemy. Filtry mineralne odpowiednie są również dla alergików.


OD PRODUCENTA

Krem ochronny SPF 50+ Iwostin Solecrin dzięki kompleksowych składników aktywnych zapewnia bardzo wysoką ochronę każdego rodzaju skóry, nawet szczególnie wrażliwej i alergicznej, przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB.
* Kompleks filtrów: dwutlenek tytanu (filtr mineralny), Tinosorb S Avobenzone (filtry organiczne)oraz Tinosorb M (filtr łączący cechy filtrów organicznych i mineralnych), chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB. Zapobiega podrażnieniom oraz powstawaniu zmian barwnikowych.
* Antileukine 6 - opatentowany immunologiczny filtr nowej generacji - zabezpiecza DNA komórek skóry przed uszkodzeniami oraz wzmacnia naturalny system ochrony przeciwsłonecznej.
* Witamina E chroni przed działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za fotostarzenie  się skóry.
MOJA OPINIA

Kremik zapakowany jest w kartonowe pudełeczko. W środku znajduje się tubka w kolorze białym z pomarańczowym zamknięciem typu 'klik'. Krem jest koloru białego o gęstej konsystencji. Nakładany na twarz delikatnie bieli, jak inne tego typu produkty.
Używałam go już przez jeden sezon, nakładając na twarz, szyję i dekolt. Stosowałam go na co dzień pod makijaż, a także podczas opalania się. Moja skóra opala się na czerwono, więc nie uzyskuję pięknej, brązowej opalenizny, a jedynie poparzenie skóry, któremu krem pomógł mi zapobiegać. Podobno jest wodoodporny, ale pod tym kątem go nie testowałam. Moim zdaniem jest on naprawdę fajny i godny uwagi :) Z pewnością ponownie się na niego skuszę :)

Kupiłam go za 20 zł.

Używałyście tego kremu, a może planujecie go kupić?

poniedziałek, 1 maja 2017

Pielęgnacja twarzy

Moja pielęgnacja bardzo często się zmienia, ponieważ uwielbiam testować nowe produkty.
Od ostatniego update'u zmieniła się praktycznie o 180 stopni.



Pielęgnacja poranna

Najpierw dokładnie myję twarz, szyję i dekolt, które u mnie zawsze występują w pakiecie. Używam do tego żelu tymiankowego z Sylveco. Jest on moim numerem 1.
Następnie nakładam tonik z dodatkiem lukrecji gładkiej z Fitomed'u. Oczywiście często zdarza mi się o nim zapomnieć, ponieważ przez długi czas nie używałam toników, ale robią one dużo dobrego dla skóry, dlatego naprawdę warto.
Kolejnym krokiem są kremy. Najpierw wklepuje żel pod oczy Floslek, obecnie używam tego z alosem. Jest on bardzo lekki, ale fajnie nawilża.
Następnie nakładam balsam do twarzy i ciała Cetaphil i czekam, aż się wchłonie.
Ostatnim etapem porannej pielęgnacji jest krem z filtrem. Obecnie kończę krem Iwostin Solecrin SPF 50.

Pielęgnacja wieczorna

Wieczorną pielęgnację zaczynam od demakijażu. Do tego celu używam płynu micelarnego z Bielendy, który ma całkiem krótki skład. Czasem kiedy jestem bardzo  zmęczona, zmywam makeup żelem do mycia twarzy z Sylveco, który świetnie radzi. Zmywam nim nawet tusz do rzęs i absolutnie nie podrażnia on oczu.
Po użyciu płynu micelarnego, myję twarz, szyję i dekolt żelem Sylveco.
Następnie tonizuję skórę i przechodzę do nakładania kremów.
Oczywiście znowu jako pierwszy jest żel pod oczy z firmy Floslek, nastepnie nakładam krem Ziaja kozie mleko 2. Używam go od niedawna, ale póki co dobrze wpływa na moją skórę.

Czasem na twarz po umyciu nakładam kwas azelainowy o 20% stężeniu, używam go bardzo rzadko, chociaż chciałabym być w tym bardziej regularna. Nakładam go wtedy na ok. 30 min do 1 godziny.

I to już wszystkie kosmetyki jakich obecnie używam do pielęgnacji mojej skóry. Znacie któryś z nich?

czwartek, 27 kwietnia 2017

Zakupy na promocji - 55% |Rossmann

W tym roku pierwszy raz skorzystałam z Rossmannowych promocji. Nigdy jakoś nie było mi po drodze na tego typu promocje. Nie lubię robić zakupów na siłę, chociażby dlatego, że kupuję wtedy niepotrzebne produkty. W tym roku jednak koleżanka namówiła mnie, abym wyskoczyła z nią na szybki shopping. Zgodziłam się, ale  szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się takich tłumów, tym bardziej, że były to godziny poranne :( Nie mniej jednak skusiłam się na kilka produktów do przetestowania.

1. Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad powrotem do cienia do brwi i tu akurat promocje okazały się pomocne. Co prawda miałam już wcześniej upatrzony cień z Miss Sporty, ale niestety  półka świeciła pustkami. Zamiast niego kupiłam Eyebrow Shaping Kit z Wibo w promocji za niecałe 10 zł.
2. Kolejnym bardziej spontanicznym zakupem była cielista kredka z Lovely, za ok. 3 zł. Dotąd używałam kredki w kolorze białym, natomiast według wielu osób, cielisty kolor na linii wodnej wygląda naturalniej.
3. Najbardziej niespodziewanym zakupem była szminka z Maybelline z serii matowej w kolorze 950 Magnetic Magenta. Te szminki wpadły mi w oko już jakiś czas temu. Na promocji kosztowała trochę ponad 13 zł.

4. Ostatnim zakupem na promocjach był tusz do rzęs. Nie chciałam kupować nic drogiego, bo dla mnie najważniejsze jest, aby tusz był podkręcający. Przez długi czas używałam tuszu z Essence, natomiast tej firmy w Rossmannie nie ma, więc skusiłam się na firmę Bell Hypoallergenic. Miałam niemiłe zetknięcia z tuszem z Lovely, odżywka  z Eveline również mnie uczuliła, dlatego postawiłam na kosmetyk hipoalergiczny. Zapłaciłam za niego 8,90.

(Wszystkie podane ceny z wyjątkiem ceny tuszu, gdzie zniżka wynosiła 49%, są z uwzględnieniem promocji -55% z aplikacją na androida).

A co wy upolowałyście na promocjach?